Strony

Google Website Translator Gadget

SZYBKA zupa chińska




Chyba każdy z nas lubi zjeść chińszczyznę. Dotychczas jadła je w restauracji była to pyszna zupa czy też schab pieczony oraz pikantna wołowina. Z czasem zauważyłam, że potrawy uległy pogorszeniu, nie są już tak smaczne, "chińczyki" przestały się starać.  Dlatego mój mąż postanowił zabawić się w "CHIŃCZYKA" i zrobił sam taką ich zupę.  Jest ona szybka w przygotowaniu i bardzo prosta. Potrzebne nam będą niżej wymienione  produkty oraz patelnia WOK. Taka patelnia to jest podstawowy przyrząd do jej przygotowania, można to zrobić również w zwykłej dużej patelni ale jest różnica. Przygotowanie w woku polega to na tym, że już usmażone produkty  przesuwa się na wyższe partie patelni a następne świeże wrzuca się  na środek patelni. 

A produkty do jej przyrządzenia na 4 osoby to:
  • pierś kurczaka ( pojedyncza) 1 lub 2 sztuki
  • mrożone warzywa „mieszanka chińska” ( pół paczki ) po różnych doświadczeniach najlepsza i najtańsza  to mieszanka firmowa z Reala
  • płyny i przyprawy:  1. maggi, 2. tabasco 3. przyprawa chili  4. sos Chili Tajski "Vifon", 5. sos sojowy, 6. sos  sojowo - grzybowy oraz 7. makaron ryżowy nitki (lub chiński), sól, pieprz szczypta 

  • czosnek 1 ząbek , cebula 1 sztuka 
  • cytryna 1 sztuka
  • bączki cebulowe
  • olej + olej sezamowy i woda

Zupę chińską robi się bardzo szybko bo temperatura w jakiej się smaży jest bardzo wysoka. Podczas przygotowywania należy cały czas mieszać. 

Do rozgrzanego woka wlewamy 2 łyżki oleju (można też dodać do oleju pół łyżeczki oleju sezamowego) , wrzucamy cebulę pokrojoną w kostkę a po chwili czosnek pokrojony w plasterki. Smaży ok. 1 minutę, po tym czasie wrzucamy pokrojoną w paski pierś z kurczaka (paski wcześniej przyprawiamy maggi i pieprzem), smażymy 2 minuty.
Następnie dodajemy sosy: sojowy i sojowo grzybowy po 1 łyżeczce i sos słodko pikantny Vifon - 1/2 szklanki, szczypta pieprzu, vegety i 5 kropel magii. 
Wszystko razem mieszamy dodając szczyptę przyprawy chili lub pół łyżeczki tabasco.Mieszamy. Po 2 minutach zalewamy zupę wodą która ma się zagotować i wtedy dodajemy mrożone warzywa,wciskamy sok z połowy cytryny (sok z cytryny jest niezbędny nadaje smak kwaskowy zupie) oraz dodajemy 3 plasterki cytryny i  pokrojone bączki cebulowe. Na sam koniec garść makaronu (najlepszy cienkie nitki ryżowe lub też zwykły chiński) mieszamy i zaraz po zagotowaniu się zupy wyłączamy gaz. Zupa jest gotowa.



 

Po nalaniu zupy do miseczki wrzucamy 1 świeży plasterek cytryny oraz kilka bączków cebulowych.

Jest pyszna, przy jej jedzeniu potrzebna będzie nam chusteczka higieniczna do obcierania potu z czoła lub też łez. Przyznam się, że ja uwielbiam tą zupę i szybko zabieram się do jedzenie - potrafię zjeść dwie miski naraz. Oh, lubię taką ostrą.

Do takiej zupy jak kto lubi można dodać krewetki lub owoce morza. Jeśli mogę polecić to z krewetkami też pyszna jednak z owocami morza mnie akurat nie smakuje. Tylko cena zupy wtedy wzrasta a klasyczne dla 4 osób zmieści się w kwocie ok. 9zł.
  
Jadłyście już taką zupę?

14 komentarzy:

  1. Ciekawy przepis. A zupa wygląda przepysznie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Lekkie a zarazem pożywne danie. Musze ugotować-mąż będzie zachwycony bo lubi chińską kuchnię:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajna będzie niespodzianka dla męża ;-)

      Usuń
  3. Uwielbiam przepisy kuchni chińskiej...jak tylko uda mi się zebrac wszystkie składniki to sprobunje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to trudne produkty można na pewno dostać w real-u lub innym markecie. Zachęcam ;-)

      Usuń
  4. podziwiam Cię za pomysłowość:) na pewno wykorzystam przepis:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i bardzo mnie to cieszy ;-)

      Usuń
  5. wygląda bardzo apetycznie kiedyś jadłam podobną zupkę i w ogóle byłam wielką miłośniczką chińszczyzny od kiedy zatrułam się rybą w pięciu smakach, a to było jakiś rok temu to chińskie jedzenie dla mnie nie istnieje nie wiem czy kiedyś się przekonam i znowu zacznę jeść chińczyka ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno minie tylko musisz sobie dać czasu i nigdy więcej nie jeść w restauracjach a robić samemu.

      Usuń
  6. Witam i zapraszam do zabawy, nominowałam Cię do nagrody Versatile Blogger Award:)

    OdpowiedzUsuń