Strony

Google Website Translator Gadget

Jeszcze coś z grilla



Grillowanie jeszcze trwa, chociaż czuć już ten chłód w szczególności wieczorami. Dziś pokaże Wam przepis na fajne patyczki z mięsem z grilla. 

Ja grillowanie rozpoczynam wczesną wiosną bo już nie mogę się wtedy doczekać smaku chociażby tej kiełbasy, takiej mniam... upieczonej z ketchupem i musztardą. Jednak obok kiełbasy kolejną potrawą którą lubię często jeść z grilla, są patyczki mięsne. Przeważnie przygotowuje je mój mąż bo to on jest specjalistą w ich robieniu. 
Pyszne i szybkie, zaczynamy.

Potrzebne będą:

  mięso mielone - pół kilo takiego na wagę
  jajko
  przyprawa do grilla
  przyprawa do gyrosa lub kebaba
  patyki na szaszłyki krótkie

Mięso wrzucam do miski następnie dodaję przyprawy: 1 łyżeczkę przyprawy do gyrosa (lub kebaba), szczypta soli i pieprzu, magii i vegety oraz jajko i dobrze mieszam. 
Po dobrym wymieszaniu biorę garść mięsa i formułuję najpierw kulę potem oburącz rozpłaszczam robiąc długi wałeczek.

Podczas formułowania mięso przykleja się bardzo do rąk i taka rada - moczyć ręce w zimnej wodzie, jednak nie za dużo bo mięso zrobi się ciapowate. Wałeczek powinien mieć długość mniej więcej jak patyk jednak krótszy z każdej strony o ok. 1 cm. Nie należy robić za grubych bo się spalą z wierzchu a nie usmażą w środku ani za cienkich bo będą suche.
Wałeczek kładę na talerz i wbijam patyk szaszłykowy wzdłuż , w środek. 
Wysypuje na płaski talerz przyprawę grillową oraz przyprawę gyros lub kebab i mieszam je na tym talerzu.
Obtaczam kręcąc mięsem z każdej strony. Jednak nie można za długo kręcić bo mięso odczepi się w końcu od patyczka.
Następnie smażymy na grillu. 
Takie patyki można przygotować do smażenia  kilka godzin lub nawet dzień wcześniej. Można także zamiast na grillu usmażyć je na patelni może być to również patelnia grillowa.











Uwielbiam je. Chyba nie narobiłam Wam smaka?           
                                                                    Polecam Djors.

9 komentarzy:

  1. Genialnie wyglądają! Jeszcze nigdy takich nie jadłam, a myślę, że warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Owszem...smaka narobiłas i to wielkiego! a do obiadu jeszcze godzina:(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOO to długo, ale chyba wytrzymałaś ;-)

      Usuń
  3. pomysłowe nigdy nie jadłam mięsa mielonego z grilla i wygląda na prawdę apetycznie, aż nabrałam chęci na grilla ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karola, to musisz tego spróbować, od kiedy ja spróbowałam często to robię zamiast karkówki. Smakuje mi o wiele bardziej.

      Usuń
  4. Chyba jednak tak...ja czasami to nawet zimą proszę mojego TŻ aby pod daszkiem przy garażu rozpalił grila taaaaką mam chęć...a ślinka po kolanach mi cieknie...koniecznie muszę spróbowac ;)

    OdpowiedzUsuń